Czerń, śmierć, tajemnica – czyli ponure ślady kruka

Kruki. Jedne z najbardziej inteligentnych i najbardziej mrocznych ptaków. Wyjątkowo sprytne, bystre i odważne. Ich charakterystyczne, czarne sylwetki na niebie zwracały naszą uwagę od samego początku przygody z obserwowaniem ptaków, a nawet i wcześniej. Zgodnie uznaliśmy, że podążanie śladami kruków, zbliżanie się do nich, poznawanie ich i odkrywanie ich zwyczajów jest czymś fascynującym. Przez okres letni tropienie kruków było dla nas wyłącznie w sferze marzeń. Podczas wyjazdów, czasami gdzieś tam ponad lasem usłyszeliśmy donośne krakanie, błękit nieba przeciął czarny cień. Odprowadzaliśmy go tęsknym spojrzeniem, w duchu licząc na dłuższe spotkania. Majestatyczny przelot tej czarnej zjawy nad lasem to przez wiele miesięcy było wszystko, na co mogliśmy liczyć. Ale przyszedł czas, że to się zmieniło – tuż po mojej przeprowadzce na wieś. Na łące nad rzeką spotkaliśmy parę kruków. Od tamtej pory znajomość nabiera rozpędu.

Czarny cień, jakiego wypatrujemy na niebie – kruk (Corvus corax)

„Kruk dlatego jest czarny, bo go dyjabeł stworzył.(…)
Gdy kruk umiejący wymawiać słowa, ucieknie do lasu i tam siedząc na drzewie, wymówi słowa, których się wyuczył, lud mniema, że to szatan się odzywa, i dlatego żegna się. (…)
Gdy kruk nad lasem przeleci kracząc, lud uważa, że to zwiastowanie śmierci w lesie.”

„Podania, przesądy, gadki i nazwy ludowe w dziedzinie przyrody”, zebrał Bronisław Gustawicz

Kruki od zawsze budziły w ludziach zainteresowanie ze względu na swoją wyjątkową inteligencję, bardzo wyróżniającą je na tle innych ptaków (nawiasem mówiąc, wiele ptaków jest bardzo bystrych – nie do końca rozumiem, skąd wzięło się określenie „ptasi móżdżek” w odniesieniu do kogoś powiedzmy niezbyt rozgarniętego). W jakiś sposób kruki budziły też pewien lęk, ze względu na swój ponury wygląd i niepokojący dźwięk jaki wydają porozumiewając się, czyli krakanie – kojarzone były ze złymi lub tajemnymi mocami. Co tak niezwykłego jest w krukach, że doczekały się mnóstwa odniesień i nawiązań także w kulturze masowej, inspirowały tak wielu twórców z różnych dziedzin? My zadawaliśmy sobie wiele pytań o kruczy fenomen. Większość z nich pozostaje nadal bez odpowiedzi.

„Niektóre religie głoszą, że ludzie pojawili się późno, w świecie już stworzonym przez kruki – istoty wszystkowiedzące i nieustraszone, po prostu kreatorów. Pięknie ujęła status kruków Esther Woolfson w swojej książce „Corvus. Życie wśród ptaków”:  Według wielu kultur kruki, starsze niż pamięć, wyfruwają z Odległych Czasów, aby wnikać w nasze marzenia senne, „miejsca nawiedzone” ludzkiej psychiki, gdzie ptaki i bogowie wydają się tym samym.”

„Plamka mazurka”, Marek Pióro
kruk rysunek
rys. Magdalena

Kruki w kulturze i wierzeniach

Kruk to ptak o wielu cechach bardzo ludzkich, stąd też doczekał się podejrzeń o to, że może być człowiekiem pod postacią ptaka. Nie ma chyba osoby, która nie znałaby jakiejś baśni czy legendy, w której byliby ludzie zaklęci w kruki. Uważano również, że w kruki potrafią dobrowolnie i kontrolowanie zamieniać się czarownicy i czarownice, by móc się szybko i swobodnie przemieszczać nie budząc niczyjej uwagi. Tak naprawdę nietrudno zrozumieć tego typu dawne przekonania; kruki faktycznie wykazują wiele ludzkich zachowań.

„Ludzie uważali się zwykle za stworzenia wyjątkowe i odrębne od innych zwierząt. (…) Podobnie jak ludzie, a inaczej niż większość pozostałych ptaków kruki najprawdopodobniej nie rozwiązują problemów życiowych wedle z góry zapisanych instrukcji, bo w przeciwnym razie nie uważalibyśmy ich za bardzo inteligentne i nie mitologizowalibyśmy ich jako twórców, niszczycieli, proroków, trefnisiów i sztukmistrzów. Nieraz zadziwiały mnie tajemnicze i na pozór sprzeczne reakcje kruków. Ale poezja biologii tkwi właśnie w sprzecznych tendencjach, a próby ich wyjaśnienia są często i mozolne, i komiczne.”

„Umysł kruka. Badania i przygody w świecie wilczych ptaków”, Bernd Heinrich

Jednym z nich jest na przykład zdolność do rozwiązywania problemów. Kruk jest w tym bardzo kreatywny; obserwuje, wyciąga wnioski, potrafi wykorzystywać przedmioty jako narzędzia. Kruk to w pewien sposób cwaniak; do zdobywania pokarmu wykorzystuje głównie spryt, nie marnując zbytnio cennej energii i nie narażając się na niebezpieczeństwa. Dlatego też na przykład chętnie trzyma się wilków – wiedząc, że dzięki nim może liczyć na dostęp do świeżej padliny.

„Here comes the messenger
Found bringer of dark days
Here comes the Messenger
Black crow on a tombstone”

“Black crow on a tombstone”, Satyricon
kruk w locie
„Szedłem przez ciemny i bardzo tajemniczy las, gdy posłyszałem krakanie kruków, jeden z najstraszniejszych odgłosów, jakie znam.”
Uznany badacz kruków Bernd Heinrich o śnie, który zapoczątkował jego fascynację krukami – z książki „Umysł kruka. Badania i przygody w świecie wilczych ptaków”

Kruk swoją łudząco podobną do człowieczej naturą, pobudza wyobraźnię ludzi od dawna, w związku z czym jak już wspomniałam, jest inspiracją twórczości wszelakiej. Występuje w tekstach piosenek, w filmach, literaturze, jest przedmiotem prac malarskich i grafik. Kojarzy się z estetyką gotycką, cmentarną; ponurą i mroczną. Faktycznie, jego sylwetka pośród pustych gałęzi przecinających stalowo szare, listopadowe niebo ostrymi czarnymi liniami, ma w sobie coś złowrogiego i surowego, przyznaję. A dla mnie to jest piękne, przyciągające i czarujące. Też chciałam podążać za krukiem.

„Niech to będzie pożegnanie – krzyknę – ptaku czy szatanie!
Precz na burzę, na plutońskie brzegi czarnych nocy mórz!
Niech mi żadne czarne pióro nie przypomni, jak ponuro
Mroczysz wszystko kłamstwa chmurą! Ruszże się z popiersia, rusz!
Wyjmij dziób z mojego serca – i rusz się z nade drzwi, rusz!
Kruk mi odrzekł: „Nigdy już!”(…)”

„Kruk”, Edgar Allan Poe, tłumaczenie Zenon Przesmycki
Tłumaczenie to zostało wykorzystane przez Tomasza Beksińskiego w jego audycji radiowej poświęconej temu utworowi

No i stało się. Spotkaliśmy parę kruków. Raz i drugi, w końcu zaczęliśmy widywać je regularnie. Obserwacja tych ptaków jest bardzo trudna; wodzą nas za nos, czasem dosłownie mamy wrażenie, że ptaki specjalnie odczekały, aż Marek ustawi aparat na statywie, po to tylko by ze swym kruczym szyderczym śmiechem odlecieć daleko poza kadr, zatoczyć jeszcze półkole naigrywając się z naszych zawiedzionych nadziei i odlecieć zupełnie. Nie udało nam się jeszcze podejść ich blisko, ale krok za krokiem zbliżamy się do nokturnowego świata kruków.

„To, jak wygląda miejsce wilczego ataku, najlepiej opisać słowem „jatka”, albo bardziej współcześnie: „totalna krwawa masakra”. Oderwane nogi, wywleczone wnętrzności (..). Z góry widać wielką czerwoną plamę na śniegu plus krwawe ślady prowadzące do miejsc, w które wilki odciągały swoje porcje. Nic więc dziwnego, że wścibskie kruki są przy takim pobojowisku pierwsze.”

„Wilki”, Adam Wajrak
kruki i myszołów
Starcie myszołowa (Buteo buteo) z krukami (Corvus corax)

Świat kruków to świat śmierci. Generalnie żerują one na padlinie, najchętniej bardzo świeżej. Tam, gdzie występują wilki, bardzo chętnie kruki korzystają z upolowanych przez nie ofiar. Są przy tym bardzo ostrożne, a „swojego” łupu strzegą – nie bardzo mają ochotę dzielić się dalej posiłkiem, który starczy im na wiele dni. Ale wiadomo, amatorów padliny jest wielu. Na świeżej padlinie żeruje także wiele drapieżników, w tym na przykład bielik. Jeśli nie musi tracić energii na polowanie, to po prostu tego nie robi. A czy kruki polują? To jest sprawa dyskusyjna. Generalnie nie ma jednoznacznej odpowiedzi na to pytanie. Z całą pewnością kruk potrafi uśmiercić gryzonia, żabę, mniejszego ptaka czy pisklę; ale nie jest typowo drapieżnikiem, polowanie nie jest jego sposobem zdobywania pożywienia. Kruk po prostu żeruje na śmierci. Lata za nią i korzysta z jej dobrodziejstwa i hojnej ręki.

Wejście na czarną ścieżkę – podążanie za krakaniem

Naturalnym dla nas i oczywistym stało się to, że chcieliśmy zaraz poznać jak najbliżej naszą znajomą parę. Poświęcaliśmy całe godziny na eksplorowanie terenów, na których je widzieliśmy, w poszukiwaniu jakichkolwiek nowych śladów, wskazówek. Nie śmieliśmy nawet myśleć o tym, że zaraz wytropimy gniazdo – ale nieco naiwnie uwierzyliśmy, że skoro wiemy gdzie bywają, to bez problemu możemy wybrać się na fotoczaty na kruki. Cóż, nie tak to sobie wyobrażaliśmy – nasza para jest doskonale zorientowana, kiedy jesteśmy w pobliżu i próbujemy ją podglądać. I jawnie się z nas naigrywa.

Mylą nas głosem, zwodzą torem lotu, udają że lądują, a zaraz zupełnie zmieniają kierunek i odlatują (ze śmiechem – przysięgam); pozwalają się obserwować, ale to one w pełni kontrolują, co nam pokażą. Nie ma żadnego podpatrywania ich tajemnic poza ich wolą. Ostatnio zdarzyło nam się nawet, że jeden z nich leciał prosto w stronę naszej czatowni – już oczami wyobraźni widzieliśmy zdjęcie jego rozpostartych skrzydeł na tle stalowego nieba. Nic z tego. Gdy wyleciał zza korony drzew, gwałtownie zmienił tor lotu omijając nas dużym łukiem. Jego towarzysz lecący jakieś 100 metrów za nim powtórzył ten manewr, ale już płynnie, i odleciał zanosząc się swoim kruczym śmiechem.

„Kruki bardzo szybko się orientują, że coś jest nie tak. A jak tylko się zaniepokoją, to nici z obserwowania. Przylecą i będą śmigać po okolicy, przelatywać nad wami, krakać prowokacyjnie. (…)
Obserwowanie kruków to naprawdę gra, która wymaga stalowych nerwów, bo przeciwnik jest niebywale sprytny i spostrzegawczy.”

„Wielka księga prawdziwych tropicieli”, Adam Wajrak
kruki na drzewie
Trzy zaprzyjaźnione dorosłe kruki

Kruki – nasze obserwacje

Ale co nieco udało nam się dowiedzieć, o tak. Kluczową sprawą jest fakt, że para jest nie jedna, a co najmniej dwie! Widzieliśmy jednocześnie cztery harcujące po niebie kruki; wyraźnie dało się wyodrębnić dwie „drużyny” trzymające się razem. Po chwili obserwacja się potwierdziła, pary rozleciały się w prostopadłych kierunkach. Tym sposobem nabraliśmy przekonania, że w naszym sąsiedztwie kruków jest więcej. Zwykle jednocześnie widzieliśmy maksymalnie dwa, czasem trzy ale z bardzo daleka i bez stuprocentowej pewności, że parze nie towarzyszy np. gawron albo czarna wrona. Natomiast widujemy kruki bardzo często; stąd też przypuszczaliśmy, że jest ich więcej, skoro trafiamy na nie z taką częstotliwością.

No i się wyjaśniło! Są przynajmniej cztery. A to już oznaczać może, że teren ten jest dla nich dobry do życia, widać mają wszystko, czego potrzebują. Wiemy na pewno, że nie brak im przekąsek w postaci drobnych gryzoni, żab czy ślimaków, ale danie główne też musi się pojawiać: padlina. I tego będziemy szukać, tam chcemy je zobaczyć – na żerowisku. Ruszamy za krukami; ruszamy tropem śmierci. Razem z nimi chcemy z bliska obserwować śmierć w naturze. Taki mamy cel, wspólny plan na najbliższe miesiące; kolejną rzecz, która nas łączy.

„Utarło się przekonanie, że chrześcijaństwo wyznaczyło krukowi negatywną rolę. Miał być symbolem niezbyt miłych Bogu ateistów, pogan, Żydów, szatana, a nawet rozwiązłości. To ostatnie jest potwarzą. Krucze pary są sobie wierne. Rozwody wśród nich zdarzają się rzadko.”

„Plamka mazurka”, Marek Pióro
My na jednym ze spacerów tropem kruków

Po zamieszkaniu razem na wsi, na jednym z pierwszych spacerów przywitała nas para kruków. Dla nas, jak się okazało – dobry omen. I tak jakoś wychodzi, że chyba ta wieś nam służy i sprzyja. Zostaniemy tak na chwilę dłużej, brnąc dalej w naszą dziką historię i dopisując kolejne jej rozdziały. Poznając swoje tereny, odkrywając ich sekrety, oswajając się z mieszkańcami tutejszych lasów… budując nasze dzikie życie. A w nim, dalej podążać mrocznymi śladami czarnych cieni, kreślących półkola nad koronami drzew. Odpowiadać na kraczące wezwanie. Tropić ponure ślady kruka. Razem. Ciąg dalszy nastąpi.

Magda

Leśny wędrowiec, tropiciel leśnych tajemnic, poszukiwacz nowych ścieżek i znaków od leśnych panów. W lesie najbardziej ciekawi mnie to, co kryją mroki lasu i co niewidoczne na pierwszy rzut oka. Uwielbiam wszelką twórczość inspirowaną lasem, szczególnie jego mrocznym obliczem - zwłaszcza muzykę i rysunek. W lesie odpoczywam i czuję się jak w domu.

Może Ci się również spodoba

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *